Zieleń w czasie suszy

Wszyscy zauważyliśmy, że klimat w Polsce się zmienia. Musimy sobie umieć poradzić z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, które najbardziej uciążliwe są dla miast.
W tym artykule przybliżymy Państwu w jaki sposób miasta radzą sobie ze skrajnymi czynnikami pogody oraz jak my, mieszkańcy możemy pomóc.

Łąki kwietne

Łąki kwietne w Krakowie (fot.: ZZM Kraków)

Od pewnego czasu Zarządy Zieleni Miejskiej wprowadzają przy ciągach komunikacyjnych i skwerach kolorowe łąki. Nie chodzi tu tylko o upiększenie okolicy i wsparcie dla zapylaczy (dzikie pszczoły, motyle, trzmiele). Łąki kwietne to przede wszystkim sposób na ograniczenie zużywania wody. Zwykłe trawniki potrzebują dodatkowego nawodnienia w trakcie suszy, natomiast tego typu założenia doskonale sobie radzą z czasowym brakiem opadów. To zasługa dzikich, polnych mieszanek ziół i kwiatów, które dodatkowo gromadzą więcej wody w glebie niż trawnik. Łąkę kwietną wystarczy skosić 2, 3 razy w sezonie. Pilnowane są również okresy, aby łąki nie były koszone w suche i upalne dni. Zauważyli Państwo, że koszenie odbywa się etapami? Obecnie wzdłuż chodników, ulic koszone są tylko pewnej szerokości pasy, a trawa wgłąb skweru/ łączki/ trawnika jest zostawiana. Na osiedlach, gdzie prowadzone są tradycyjne trawniki, stosuje się koszenie raz na miesiąc. Te specjalne zabiegi ograniczają parowanie wody z gleby.

Przykład prowadzonego koszenia
Fundacja Łąka. Zamiast równiutkich trawników proponują kwietnie łąki
(fot.: warszawa.naszemiasto.pl)

Dodatkowym atutem łąk kwietnych jest to, że wyłapują one zanieczyszczenia z powietrza i wytłumiają hałas.

Przykładowe gatunki w mieszankach łąkowych:
chaber łąkowy, dzwonek karpacki, godecja, kąkol, nagietek, maruna, nachyłek, len trwały, onętka, dziurawiec, szałwia oraz miododajne facelia i gryka.

Rabaty okrywowe

Podobnym rozwiązaniem do łąk kwietnych są rabaty okrywowe pod drzewami. W parkach, pod koronami, gdzie panuje prawie wieczny cień, łąka nie wyrośnie. Pomysłem jest sadzenie bylin leśnych, pobieranych przez leśnictwa z leśnego runa. Na rabatach dobrze sprawdzają się pierwiosnek, czyściec, narecznica i wietlica, czy gajowiec.


Takie rozwiązanie spowalnia sukcesję niepożądanych roślin, zabezpiecza glebę przed nadmiernym odparowaniem wody, wzbogaca bioróżnorodność. Rabat nie trzeba kosić, wystarczy od czasu do czasu przeplewić z chwastów.

Parki kieszonkowe

Słyszeli Państwo o takich rozwiązaniach? Parki kieszonkowe to sposób na zagospodarowanie małych, wolnych przestrzeni między gęstą zabudową w miastach. To pomysł na poradzenie sobie z wyspami ciepła w centrum. Takie miejsca pozwalają mieszkańcom na cieszenie się skrawkiem zieleni. Różnego rodzaju wprowadzone elementy mogą sprzyjać zabawie dzieci, integrowaniu się mieszkańców, czy relaksowaniu wśród kwiatów.
Zielone zagospodarowanie powierzchni przy blokach, chodnikach, ulicach ułatwia tworzeniu się mikroklimatu, co jak już wspomniałam – zmniejsza nagrzewanie się powierzchni betonowych. Zieleń także bierze udział w małej retencji opadów. Zgromadzona deszczówka służy do nawadniania rabat i odciąża system kanalizacji.

Park kieszonkowy “Ogród Motyli”, Kraków (fot.: ZZM Kraków)

Deszczowe ogrody i ogrody na dachach

Idąc tropem ogrodów kieszonkowych miasta zaczęły zwracać uwagę na małą retencję wody opadowej. Zabetonowane powierzchnie, udeptane klepiska, złe odwodnienia, duża ilość deszczówki z dachów nie sprzyjają jej odpływowi. Nawet takie tracenie wody w dzisiejszych czasach nie jest zbyt pożądane.
Rozwiązaniem jest budowanie niecek i zagłębień, które następnie są obsadzane roślinnością, to tzw. zielono- błękitna infrastruktura.

Deszczówka może być odprowadzana z obszaru w oryginalny sposób, np. kanałami, które imitują kaskady.

Wspomniane założenia przystosowane są do wahań ilości wody dzięki odpowiedniemu doborowi roślin wieloletnich. Niektóre gatunki muszą być odporne na okresowe zalewanie.

Przykładowe gatunki:

Dąbrówka rozłogowa, dzwonek okrągłolistny, kosaciec syberyjski, tatarak zwyczajny, sadźce, ciemierniki, pałka wodna, turzyce, paprocie, kaliny, rokitnik pospolity, porzeczka krwista, oczar wirgilijski, wierzby

Roślinność oczyszcza wodę opadową z fosforów, metali ciężkich i substancji ropopochodnych spłukiwanych z ulic, które następnie rozkładane są w glebie.

Ogród deszczowy przy ul. Kaczeńce na Stogach
Czysta deszczówka w niecce (fot.: gdansk.pl)

Gdańsk, Łódź, Wrocław, Warszawa to miasta, które stopniowo wprowadzają rozwiązania pomagające przy chwytaniu wody i zapobiegają miejscowym podtopieniom podczas nagłych i ulewnych deszczy. Oprócz budowy małych niecek, zbiorników, stawów w newralgicznych miejscach, pomysłem jest także tworzenie projektów, które działają na większą skalę. Deweloperzy przy budowie osiedli zaczęli wykorzystywać zbiorniki jako główny element do podniesienia wartości nieruchomości. Przykładem jest osiedle Marina na warszawskim Mokotowie. Staw zbiera deszczówkę z pobliskich dachów budynków i chodników.

Zbiornik retencyjny na osiedlu Marina

Kolejnym przykładem wodnego ogrodu jest ogród na dachu biblioteki UW. woda z dachu sprowadzana jest kaskadą wzdłuż schodów i odprowadzana do małego stawu u podnóża budynku.

Ogród na dachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego - YouTube

Nie wszystkie ogrody są w zasięgu naszego wzroku. Ogrody na dachach to kolejne rozwiązanie do radzenia sobie ze zbyt szybkim odpływem deszczówki dzięki jednej z warstw, którą może być specjalna mata kubełkowa, w której zbiera się woda przesiąkająca z górnych warstw. Firmy Optigrun oraz Dorken Delta Folie są producentami systemów ogrodów na dachach i doradzą odpowiedni dobór materiałów przy projekcie.

Po więcej szczegółów zapraszamy do osobnego artykułu…

Wspomniane ogrody deszczowe i systemy drenażowe na dachach to infrastruktura służąca do powierzchownego przejęcia wód opadowych.
W Katowicach natomiast Zarząd pracuje nad podziemnym systemem przejęcia wód opadowych. Prowadzona jest renowacja podziemnych studni chłonnych. Dobrym rozwiązanie jest także budowa komór drenażowych, skrzyni retencyjno- rozsączających lub retencyjnych zbiorników podziemnych.

Fundacja Sendzimira

Zakładanie deszczowych ogrodów i ogólne działanie na rzecz ekonomicznego zarządzania wodą w miastach inicjowane jest przez Fundację Sendzimira. To oni współpracują z projektantami, deweloperami i wykonawcami, aby tworzyć miejsca przyjazne retencjonowaniu wód opadowych.

Jak można pomóc:

Mieszkańcy miast także mogą pomóc pobliskiej zieleni. Zarządy miast prowadzą konsultacje i warsztaty edukacyjne, np. we Wrocławiu prowadzona jest akcja “Złap deszcz”

  • Postarajmy się ograniczyć zużycie wody w domu. Zakręcajmy wodę przy mydleniu rąk, myciu zębów, czy naczyń. Wodę z płukania warzyw itp. można zbierać do naczynia i następnie podlać kwiaty na osiedlu.
    Ciekawostka: 2 lata temu Kapsztad dotknęła susza. Zapasy wody się kończyły, przez co woda w toaletach publicznych była zakręcona, w hotelach apelowano o branie szybkich pryszniców i zieleń w mieście także bardzo ucierpiała. Chyba nie chcemy doprowadzić do takiej sytuacji w Polsce?
  • Czasem wystarczy odpowiedni dobór roślin. Szkółka Hortorus oferuje gatunki roślin, które tolerują skrajne warunki siedliskowe.
    hortensja bukietowa ‘Coctail’ i ‘Melange’, śnieguliczka ‘Snow Blizzard’ oraz bardzo wytrzymała na zasolenie i suszę róża ‘Short Track’
  • Aby pomóc innym roślinom dostosować się do suszy można wspomóc ich rozwój korzeni. Firma ICL Specialty Fertilizers oferuje kilka rodzajów nawozów, np. do trawników Landscaper Pro/ Rapid
  • Jeżeli jest taka możliwość, to przy swoich domach można ustawić beczkę na deszczówkę lub budować mikro zbiorniki retencyjne*. Pomysłem jest np. donica pod rynną, która na dnie posiada dodatkowy zbiornik na deszczówkę “na potem”.
Mikro retencja (fot.: Fundusz Partnerstwa)
  • Zgłaszać także można miejsca w miastach, które mogą służyć jako przykład zbierania wody. Specjalna mapa prowadzona jest przez Fundację Sendzimira.

*Budowa własnego oczka wodnego. Jak już wcześniej wspominaliśmy- Miasta w różny sposób starają się zapobiegać lokalnym suszom. Od lipca startuje program “Moja Woda”, który jest inicjatywą Ministerstwa Klimatu oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ma zmobilizować mieszkańców do czynnego udziału w ochronie wody. Szczegóły dostępne tutaj.

Zostaw komentarz